Szpan lans i dostatek.
Słowa na pozór łudząco podobne, jednak przy bliższym poznaniu ich reprezentantów różnica jest znaczna.
Warto zacząć od zdefiniowania określeń: szpaner, lanser i człowiek żyjący w dostatku.
Szpaner - osobnik gatunku ludzkiego (najczęściej mężczyzna w wieku około 25 lat). Ubrany schludnie nieco dystyngowanie i oficjalnie, przywiązujący uwagę do markowych ciuchów oraz eksponowania wszelkich możliwych metek i znaków fabrycznych mówiących "stać mnie". Firmy no name nie wchodzą w grę. Zarabia około 2 tysięcy głównie dzięki nazwisku tatusia. Jego wydatki ograniczają się do "ja" oraz "moja fura". Poza prezencją i samochodem nie ma zbyt dużo do zaoferowania potencjalnej wybrance.
Lanser - osiedlowy gangster, nieco niski i krępy, bez poczucia gustu i smaku, średnio znający się na modzie, ze znanych marek rozróżnia jedynie "stoprocent" i "mass91". Eksponuje to co ma, nie metki na ubraniach lecz połyskujące złotem kajdany, sikory i łańcuchy (bo łańcuszkiem tego nazwać nie można). Inteligencję i bystrość umysłu dobrze odzwierciedla jego wizerunek, patrzysz i wiesz, że myślicie innymi kategoriami.
Człowiek dostatku - czym właściwie jest dostatek? Jaka jest różnica między szpanem, lansem a dostatkiem? Czy dostatkiem można nazwać np. markową odzież? Czy buty nike już się zaliczają w kategorii lansu bądź szpanu? Szczerze wątpię. Przywiązanie do dobrej marki, jakości i stylu nie nosi tego znamienia.
Bez ostentacyjnego obnoszenia się z pieniędzmi spokojnie można je nosić, bez obaw narażenia się na przydomek bufona, pozera czy nadętego ważniaka. Pewien procent społeczeństwa polskiego może odnaleźć tutaj swoje drugie "ja" o którym pojęcia do tej pory nie miało, albo udawało, że nie ma. Bądź co bądź, warto mieć swój unikatowy styl.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz