niedziela, 7 czerwca 2015

Życzenia dla Eurowizji 2016

Konkurs Eurowizji zawsze kojarzy się z obciachem. Prezentowane tam piosenki przez lata przypominały bardziej tani kabaret, niż cos czego chciałoby się i dałoby się słuchać. Jednak gdyby nie konkurs pewnie nigdy nie dane by mi było zobaczyć reprezentacji Ukrainy z 2007 roku  - kosmiczną Verke Serduchke i jej Dancing Lasha Tumbai, Finlandzkie "rockowe" Lordi z 2006 roku czy Buranowskije Babuszki z Rosji, które w 2012 roku zaszczyciły nas piosenką "Party for everybody".  


Nagle w 2014 roku coś się zmieniło i mimo, ze komercyjne, mainstreamowe rozwiązania muzyczne pozostały to podano je w bardziej przystępnej formie. Eurowizja nie ma za zadania promowania niszowych, poszukujących swojej drogi artystów (a szkoda) tylko co roczne wykreowanie hitu dla Europy. Tak tez się stało, dwie piosenki, które weszły do finału konkursy okazały się potem wysoko notowanymi, granymi w wielu krajach przebojami - Elaiza z Niemiec z piosenką "Is it right!" oraz damsko-męski duet z Holandii - The Common Linnets,  i ich "Calm after the storm". Oczywiście Eurowizje 2014 rozpowszechniła najbardziej sama wygrana Conchity Wurst, która współprowadziła również tegoroczna edycje konkursu. Mówiąc zatem o edycji tegorocznej, na scenie nie zagościli kosmici czy przebrani za potwory, zwierzęta i banany muzycy. Jakimś cudem oglądając show nie trzeba było wybierać jednej najlepszej z najgorszych piosenek. Sama wygrana "Heroes" nie jest powodem do wstydu, taneczna, skoczna, można pośpiewać, a Mans Zelmerlowe godnie reprezentuje Europejską wspólnotę. Dużą uwagę zyskał również reprezentant Belgii, który według Artura Orzecha (co roku komentującego dla Polski show) miał zbyt dobra piosenkę, z czym osobiście całkowicie się zgadzam. 19 latek, Loic Nottet wyznaczył moim zdaniem kierunek, w którym  Eurowizja iść powinna.  



Przyszłoroczna edycja zgodnie z zasadami konkursu odbywać się będzie w zwycięskim kraju czyli Szwecji. Biorąc pod uwagę ostatnie zmiany w wysyłaniu swoich przedstawicieli oraz jakość wygranej piosenki zapowiada się show na stabilnym, dającym się oglądać poziomie. Nadzieja również, i w polskiej reprezentacji, która albo ubija masło jak Donatan i Cleo albo próbuje nas rozczulić jak Monika Kuczyńska 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz